Facebook odda ZeniMax pół miliarda dolarów

Trzy lata temu, firma ZeniMax zajmująca się tworzeniem gier wytoczyła Facebookowi proces o kradzież własności intelektualnej i przy okazji osobę trzecią – producenta gogli VR OculusRift za wyjawienie tajemnicy przedsiębiorstwa. Sąd wreszcie wydał orzeczenie w tej sprawie – orzekając na rzecz powoda, czyli ZeniMax.

Stan faktyczny przedstawia się następująco: OculusRift było opracowywane przed dwóch projektantów – Palmera Luckey’a oraz Johna Carmacka, który pracował w tym samym czasie także dla iD Software (wykupionego jakiś czas temu przez ZeniMax). Carmack opuścił jednak po pewnym czasie iD Software i dołączył na stałe do ludzi zajmujących się pracami nad goglami VR, którzy następnie przyłączyli się do Facebooka. ZeniMax potraktował to posunięcie jako wyjawienie tajemnicy handlowej.

ZeniMax podniosło w powództwie, że Carmack wykorzystał technologie opracowane dla iD Software i które pozostawały jego (przedsiębiorstwa) własnością. ZeniMax zarzuciło także Facebookowi nieuczciwą reklamę, w której firma – marka Marka Zuckerberga miała stwierdzać, że to ZeniMax jest zachwycony urządzeniem stworzonym przez Facebooka. Sąd po trzech latach batalii orzekł wreszcie na rzecz ZeniMax zasądzając 500 milionów dolarów kary od pozwanego – Facebook nie będzie jednak w pełni obciążony kwotą zadośćuczynienia, gdyż na jego poczet złożą się także Palmer Luckey (50 milionów) oraz Brendan Iribe, czyli poprzedni prezes OculusRift (150 milionów dolarów).

Jakby tego było Facebookowi i znajomym królika mało, ZeniMax poinformowało, że zastanawia się nad złożeniem apelacji – nie chodzi tu jednak o niewystarczającą kwotę kary; ZeniMax chce mianowicie żądać ponadto zakazania przez sąd korzystania z wykorzystanego w OculusRift kodu będącego własnością spółki – matki iD Software.